poniedziałek, 21 września 2009

Etap 1- podróż

Merhaba!

Trochę nam zeszło na założenie bloga, ale oto jesteśmy na spalonej słońcem ziemi tureckiej - jeszcze całe, zdrowe i stanu wolnego...

Podróż minęła szybko i bezboleśnie. Żeby uzmysłowić Wam na jakich peryferiach się znajdujemy, powiemy, że dotarcie tu wymagało użycia 3 samolotów- linii różnych...

Cała podróż zajęła nam 2 dni z przesiadkami w Monachium oraz Istambule- gdzie gościło nas przesympatyczne małżeństwo turecko-ukraińskie.



Tej sympatycznej parze zawdzięczamy dobre pierwsze wrażenie - swoją gościnnością i kuchnią przekonali nas do Turcji.
Następnego dnia wsadzono nas do taksówki na lotnisko, gdzie zaczęłyśmy kompletować naszą erasmusową ekipę- Włoch nr 1-Salvatore :)



Wystarczyło kilka minut żeby się zżyć...


Po 2 godzinach lotu i małej panice męskiej części ekipy, dotarliśmy na naszą prywatną pustynię


Witamy w Gaziantepie!

4 komentarze:

  1. Mam żal za "Krakowianki". Poza tym... Zazdroszczę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. też zwróciłem uwagę na Krakowianki :-> zwlaszcza że to robi ze mie warszawiaka :-/

    a poza tym uroczo i czekam na wiecej

    OdpowiedzUsuń
  3. oj trzeba było nas jakoś uogólnić:) no dobra, Nowosądeczanki i Pszczynianki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny pomysł z blogiem, bede odwiedzać;) pozdrawiam serdecznie, trzymajcie sie dzielnie

    p.s. do Ali:P Ty zawsze kajś zasypiasz:P no i zżywasz sie widze:) buziaki i do zoba

    rak

    OdpowiedzUsuń